Z halnym w tle

Nie będę się zbyt dużo rozpisywał.

Poniedziałkowy wieczór przeplatany halnym oraz deszczem na zmianę.

Przedstawienie jakie rozgrywało się na niebie jakoś nie pozwalało mi jako fotografowi spokojnie tylko obserwować.

Za chwilę będzie po wszystkim i zapadnie zmrok.Decyzja była szybka, większym problemem było wyciągnięcie żony by zapozowała na chwilkę.

Porywisty zimny wiatr skutecznie ją do tego zniechęcał…ale udało się.

To były naprawdę szybkie strzały.Kilka na ustawienie ekspozycji i w końcu efekt finalny zakończony pytaniem „już, bo zimno”.

Co wyszło możecie podziwiać poniżej.